Radio Rzeszów · transkrypcja · zapis archiwalny
Radio Rzeszów (alarm): Takich instalacji mamy już mnóstwo w Europie, w Polsce, co i na świecie. I w zasadzie mamy już ogromną ilość badań na
To zapis historyczny, nie informacja o bieżącym poziomie zagrożenia. Sprawdź aktualne komunikaty →
Treść komunikatu
Radio Rzeszów (alarm): Takich instalacji mamy już mnóstwo w Europie, w Polsce, co i na świecie. I w zasadzie mamy już ogromną ilość badań na temat tego, co taka instalacja ze sobą niesie, jakie zagrożenia. ogromnej ilości odpadów niebezpiecznych. Raport inwestora naprawdę w niewielkim stopniu tłumaczy dlaczego jego inwestycja miałaby być mniej niebezpieczna. Jest tam szereg różnych założeń, które jakby nie pokazują nam, mieszkańcom, osobom które merytorycznie przyglądają się tym raportom, żeby nas uspokoić. Nie jesteśmy grupą ludzi, którzy po prostu próbuję zablokować wszystko co ma w nazwie słowo niebezpieczne, tylko staraliśmy się merytorycznie do tego zaglądnąć. Tak jak mówię, nie jesteśmy blokerami inwestycji i technologii, tylko po prostu boimy się o to, że ten raport, który został nam pokazany przez inwestora nie rozwiązuje naszych wątpliwości na temat tego, czy ta inwestycja rzeczywiście będzie bezpieczna. Udało nam się tutaj uzyskać raport od doktora habilitowanego, który jest profesorem uczelni Zakłady Mikrobiologii i Blogi na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Osobiście rozmawiałem z tym panem i co mi powiecie na temat tego raportu? Inwestor a powiedział mi, że takie raporty, bo on zajmuje się takimi rzeczami i opiniowaniem takich rzeczy również, że powinno się wziąć tą granicę, generalnie właśnie tą odwrotną, tą pesymistyczną, co się stanie w razie w większeniu, powiedzmy, emisji, co się stanie w razie awarii, a żadnych z tych rzeczy inwestor nie uwzględnił. Jeśli chodzi o tę wartość żelasy, tylko 30% terenu, to czy jest to efekt obserwacji własnych, czy też jakiś inny sposób tutaj wykorzystaliście Państwo, żeby to policzyć? W dzisiejszych czasach wszyscy mamy dostęp do zdjęć satelitarnych, wszyscy mamy dostęp do tzw. Google Maps, czy mamy też również dostęp do Geoportalu. Wszystkie te dane są na wyciągnięcie ręki. Żadne z danych, które w jakiś sposób posługowaliśmy się w naszych uwagach, nie są z kosmosu. One są wszystkie dostępne publicznie i tak jak mówię, na wyciągnięcie ręki. Satelitarne zdjęcie można sobie zrobić w bardzo prosty sposób, można sobie nakreślić na nim koło ośrednicy mają 30 procent, czy nie. A jeszcze można pójść dalej i można na przykład stworzyć program, który na podstawie obliczeń matematycznych jest w stanie wywnioskować właśnie takie dane, a nie inne. Grzegorz Orzuk, wójt gminy Ostrów. W tej procedurze zakończył się 30-dniowy termin udziału społecznego, który jest przewidziany tutaj ustawowo w tego typu postępowaniu. Chciałbym podziękować tutaj wszystkim mieszkańcom, wszystkim stowarzyszeniom, które wzięły udział. Trzeba poczekać na pewno na to, co powie regionalny dyrektor ruchowy środowiska. My swoje zastrzeżenia również tutaj do raportu mamy i będziemy też to dalej wysyłać. W tej chwili też analizujemy to wszystko, co spłynęło do nas ze strony społecznej. To jest ogrom informacji, więc sama ta procedura obrobienia tych wszystkich dokumentów będzie u nas trwała. Ten nastrój społeczny jest istotny w tym postępowaniu dla nas tego 30-dniowego udziału społecznego, no otrzymaliśmy już po wysłaniu raportu do tych instytucji, które biorą udział w opiniowaniu. Otrzymaliśmy no bardzo szybko, nigdy do tej pory, tak szybko po kilku dniach pozytywną odpowiedź z wód polskich. To też dla nas było olbrzymim zaskoczeniem, bo nieraz prowadzimy różnego rodzaju postępowania, a tutaj nie da się porównać jakby wagi tego
Źródło nie zawiera publicznego odnośnika.
Zapis zebrany automatycznie przez CVL. Treści źródłowe, transkrypcje i zgłoszenia monitoringu mogą zawierać błędy; CVL nie jest oficjalnym kanałem ostrzegania.